— Jess — Rafe wyciąga rękę w stronę kuzyna, ze świadomością, że przekroczył Rubikon, którego nigdy nie chciał przekraczać. Że wypowiedział słowa, na które jego kuzyn być może czekał, a których się bał, przez całe swoje życie.
— Nie — odpowiada Jesse, kręcąc głową, a jego oczy wypełniają się łzami. — Powiedziałeś to. Teraz się do tego przyznaj. Bo masz cholerną rację.
Cała złość opuszcza Rafe'a w






