– Jess! – warknął Rafe, gdy Jesse wychodził, pokazując mu środkowy palec na pożegnanie.
Potem Rafe, warcząc, wpadł z powrotem do swojej sypialni i zaczął wściekle otwierać i zamykać szuflady komody, niby nic konkretnego nie robiąc, ale potrzebował odwrócenia uwagi w postaci jakiejś gwałtownej czynności.
– Co… co się dzieje? – wymamrotał Jackson, odrywając wzrok od Księcia i spoglądając z niepokoje






