Jackson i Rafe wyprostowują się natychmiast, ich alfa-słuch wyłapuje szlochający krzyk Daphne, zanim ja to robię. Ale w momencie, gdy ją słyszę, zamieram, oczy robią mi się wielkie i zrywam się w stronę drzwi. Rafe już się porusza, szarpiąc za klamkę, a Daphne wpada do pokoju, unosząc jedną rękę, a do piersi przyciska Mruczka.
– Daphne! – wydyszał Rafe, wpatrując się w nią zszokowany. Jackson i ja






