Wracam do łóżka szczęśliwsza niż kiedykolwiek w Atalaksji. Bo mam teraz plan, a po drugiej stronie czeka na mnie mój wielki, kochany partner. Tak, mam nadzieję, że jutro o tej porze będziemy już poza tym wszystkim i w drodze do domu.
Nużąc pod nosem, wyskakuję z łóżka i idę do łazienki, żeby wziąć prysznic. Chcę zmyć z siebie zapach Jacksona i ukryć wszystkie ubrania głęboko w koszu na pranie, że






