– Powinienem był cię zabić na tym polu bitwy – warknął Król Atalaksji, wpatrując się we mnie. – Zamiast słuchać tego głupiego chłopca, który twierdził, że potrafi cię kontrolować.
Król powoli przemierzał pokój, a czarne błyskawice migotały w jego dłoniach, gdy się zbliżał. Cofnęłam się gwałtownie, wyciągając rękę w stronę Jacksona, wiedząc, że tam jest. Czułam jego furię, gdy na ułamek sekundy pr






