Tuż po północy Rafe stoi z dorosłą rodziną na dachu pałacu, wszyscy mają twarze zwrócone ku niebu i w stronę miarowego łopotu śmigieł helikoptera, który ledwo słyszą w oddali. Między nimi przepływa cichy szmer podekscytowania. Zwłaszcza Roger i Cora stoją z wyrazem zachwytu, jego ramiona obejmują jej ramiona, ona opiera się o jego pierś.
Ale mimo podekscytowania na widok kuzyna – swojego najlepsz






