– Dobrze, powinnaś się rumienić częściej – mówi Cora ze śmiechem, trącając ramieniem syna. – Zbyt dużą część życia przeżyłeś bez wstydu.
– Moja rozrzutna młodość! – wzdycha Jesse, udając nostalgię.
Ella z gracją wstaje, zabierając pustą miskę z lodami Midnight i stawiając na jej miejscu torebkę słodyczy. Jesse śmieje się, gdy dziewczynka z zapałem w nich grzebie, mówiąc coś do Rafe z ustami pełnym






