– Pytam cię, czy to ta sama osoba, Ojcze! – Brenda podniosła głos i wstała.
– Dlaczego mnie o to pytasz i tak się denerwujesz? Też zamierzasz ją gnębić? W końcu najlepiej ci to wychodzi.
– Naprawdę, ojcze? Wiesz, że musiałam taka być dla tej Cassie z powodu sytuacji. Myślałam, że jest jak jej ojciec i nie mogłam patrzeć, jak dajesz się nabrać na jej kłamstwa i oszustwa!
– Widzisz… to właśnie w tob






