Lucjan przełknął z trudem ślinę i zastąpił szok na twarzy obojętnym spojrzeniem.
– Więc zostaniesz ojcem? – Zaśmiał się sucho.
– Kiedy się dowiedziałeś?
– Zadzwoniła do mnie, żeby mi powiedzieć, i od tamtej pory jest nieosiągalna.
– Ach, założę się, że nie wiedziałeś, że nosi twoje dziecko, zanim ją zdemaskowałeś, czy się mylę? – Lucjan uniósł brew.
– Ja… Ja nie wiedziałem.
– No cóż, nieważne. Prz






