Gary usiadł na kanapie i oparł głowę o zagłówek, ręce na podłokietnikach, i westchnął. – Więc, co mi mówisz? – jęknął, marszcząc brwi.
– Co? Co mi mówisz?! – wybuchnął.
– Przepraszam, proszę pana – Joel skłonił głowę i zacisnął pięść.
Co on ma z tym zrobić?
Dlaczego jego szef nagle tak panikuje z powodu zniknięcia tej kobiety?! Dlaczego?!
To wszystko był jego plan. Od incydentu z tą kobietą sześć






