Angy
Dwadzieścia lat temu
Popycham go obiema rękami. To bezużyteczne. Nie mogę go przesunąć nawet o centymetr.
"Alex, przestań z tymi głupotami. Czekają na mnie."
"Kto?"
"Nie twój interes." Próbuję go znowu odepchnąć z takim samym skutkiem.
Jego dłoń wędruje do mojej brody, zmuszając mnie, żebym na niego spojrzała.
"Posłuchaj mnie, Ángela. Wszystko, co ma z tobą związek, jest moją sprawą. Teraz od






