Angy
Idąc korytarzem tuż przed Aleksem, nie mogę przestać się zastanawiać, co on, do cholery, kombinuje.
Zmienił swój pierwotny plan, to jest jasne.
Nie próbuje już zagłodzić mnie na śmierć z nudów.
Więc co on właściwie teraz planuje?
Moje zakłopotanie sięga zenitu, kiedy zmusza mnie do zatrzymania się przed zamkniętymi drzwiami – jednymi z sypialni, które kiedyś należały do służby domowej.
Nie wi






