Angy
Piętnaście lat temu
Pociągam za lejce, a koń natychmiast zwalnia. Nie zajmuje nam to wiele czasu, by dotrzeć do stajni, i gdy tylko zamierzam zsiąść, czuję, jak czyjeś ręce chwytają mnie w talii i ściągają na dół. Nie wzdrygam się. Rozpoznałabym jego dotyk wśród miliona innych. Zamiast pozwolić mi upaść na ziemię, Alex przyciąga mnie mocno do swojego ciała, a ja korzystam z okazji, aby owinąć






