Angy
Przez kilka minut próbuję uspokoić Maję. Boli mnie słyszeć jej płacz i wiedzieć, że się męczy. Jest tylko dzieckiem i nie rozumie, dlaczego nie może mieszkać z jedyną osobą, którą zna jako matkę.
– Kochanie, weź głęboki oddech – szepczę.
Jej szloch zaczyna cichnąć, a potem widzę, jak Aleks wraca z łazienki. Wydaje głośne westchnienie i po odłożeniu czegoś na łóżko obok mnie, chwyta dłoń, któr






