Alex
Po wejściu do biura czekam, aż Rai, Beni i Angy usiądą, a ja przeglądam dokumenty, które przysłał mi Gabriel.
Same liczby i kody transakcji, których nie rozumiem. Zamykam teczkę i rzucam ją na stół, prosto przed Angy.
"Spójrz na to," rozkazuję.
Wygląda, jakby chciała się kłócić, ale jedno spojrzenie wystarcza, żeby zmieniła zdanie. Teraz nie mam nastroju na żadne jej gówno. Nienawidzę tego, ż






