Alex
Wchodzę do jadalni w paskudnym nastroju. Prawie nic nie spałem zeszłej nocy. Za każdym razem, gdy zamykałem oczy, te cholerne obrazy wypełniały mój umysł – Angy, tatuaż z moim imieniem, te ręce ściskające jej talię…
Biorę głęboki oddech i marszczę brwi, kiedy zdaję sobie sprawę, że tylko Rai siedzi przy stole.
– Co tu się, do cholery, dzieje? Gdzie, kurwa, wszyscy są?
Rai odkłada widelec i wz






