Alex
Gdy tylko zostajemy sami, odsuwam pusty talerz i patrzę, jak Angy wstaje i podchodzi do solidnej, ciemnej, drewnianej szafki barowej, która zajmuje całą ścianę pokoju. Wyjmuje butelkę tequili i nalewa sobie drinka. Nie wraca do stołu, tylko po cichu sączy, ignorując moją obecność.
– Nie poczęstujesz mnie? – pytam, próbując zwrócić jej uwagę.
Podchodzi i stawia butelkę na stole przede mną.
– P






