Epilog
Angy
Rok później
To nie może się dziać. Znowu nie.
Wpatruję się w te dwie linie, które drwią ze mnie zza umywalki, i powstrzymuję krzyk frustracji. Jak mogłam być tak głupia? Raz to może być wypadek, ale dwa razy? To czysta bezmyślność.
Drzwi łazienki nagle otwierają się z hukiem i wchodzi Alex, marszcząc brwi. Szybko chowam test za plecami, zanim zdąży go zobaczyć.
"Co ty do cholery robisz






