Dodatkowy Epilog
Alex
Dwa Lata Później
Gdzieś w pokoju dzwoni telefon, a ja krążę, ani na moment nie spuszczając wzroku z małego tornada, jakim jest moja córka. W końcu go znajduję i odbieram.
– Ruszaj tu dupę, ty draniu – wita mnie brat.
Parskam śmiechem i szybko podrywam córkę, zanim ta rzuci się z łóżka. Sadzam ją na podłodze, żeby mogła sobie pobiegać, i wracam do rozmowy.
– Czego, do cholery,






