Oscar
Po przybyciu do rezydencji spędzam ponad pół godziny na jej poszukiwaniach. Pytam o nią nocnych stróżów – widzieli, jak przyjechała, a SUV, który ją tu przywiózł, stoi w garażu – ale nikt nie wie, gdzie się ukrywa. Przechodzę przez pokój za pokojem, wściekły i jednocześnie zaniepokojony. Gdzie, do cholery, ona może być?!
Przechodzę przez ogród i sprawdzam domek, który rzekomo jest mój, a któ






