Luna
Nie potrafię zareagować, gdy przecinamy parkiet. Oscar właściwie mnie ciągnie.
Skupiam się, żeby się nie potknąć, próbując za nim nadążyć. Jego kroki są długie i szybkie. Ludzie odsuwają się, żeby go przepuścić, a tych, którzy tego nie robią, odpycha brutalnie na bok.
Prawie nie zdaję sobie sprawy, dokąd zmierzamy, gdy Oscar zatrzymuje się gwałtownie, powodując, że wpadam mu na plecy.
Rozgląd






