Oscar
Nie ma nic słodkiego, słonego, kwaśnego ani gorzkiego, co mogłoby się równać z tym pieprzonym smakiem cipki Luny. Wiem, że mógłbym się uzależnić i do diabła!
Nie obchodzi mnie to. Umrę szczęśliwy, jeśli z moją twarzą zagrzebaną w jej mokrym, pulsującym ciele.
Przeciągam językiem od przodu do tyłu i w nagrodę słyszę kolejny jęk, tym razem głośniejszy. Ociera się o granicę tego, co dozwolone,






