Lina
Gdy Beni pędzi przez miasto, nie mogę przestać myśleć, że być może robię ogromny błąd. Jadę do niego, a nie grać w karty. Pomijając fakt, że przekraczam swoje granice, akceptując to szaleństwo, nie jestem też do końca pewna, co powinnam robić. Czekać, aż przejmie inicjatywę? Najpierw porozmawiamy, czy od razu przejdziemy do akcji? Zamykam oczy i gwałtownie wypuszczam powietrze. "Akcja? Jakbym






