Lina
Przybijam pieczęć z moim podpisem na umowie i wybiegam z gabinetu Beniego jak cholerne tornado. Nadal nie wiem, co się tam właściwie stało. Czy źle wszystko zrozumiałam? Dlaczego moje ciało zareagowało na jego bliskość takim rozpaleniem? Do diabła! Możliwe, że po prostu się zbłaźniłam. Może Beni mówił prawdę i ta umowa jest standardowa, ale ja chciałam zobaczyć coś, czego tam nie było.
W sumi






