Alex
Pięć cholernych godzin piekielnego lotu do Phoenix, podczas których prawie opróżniłem całą butelkę tequili, jednocześnie pilnując Angy i dzieciaka.
Wygląda jak ja, do cholery.
A może po prostu chcę w to wierzyć.
Ile on ma lat? Cztery? Jeśli tak, to wszystko się zgadza, chociaż nie mogę być pewien.
Dzieciak wierci się i mamrocze coś przez sen, wtulony w matczyne kolana, gdy samolot w końcu dot






