Ling Yiran zatrzymała się i powoli odwróciła. Patrzyła, jak samochód oddala się, zamieniając się stopniowo w mały, czarny punkt.
„Może już nigdy nie spotkam mężczyzny, który traktowałby mnie z tak szczerym oddaniem i któremu nie przeszkadzałaby moja kryminalna przeszłość. Jedyny problem w tym, że nie chcę pociągnąć go ze sobą na dno”.
Odprowadzała pojazd wzrokiem, dopóki całkowicie nie zniknął z p






