Pomyślałam, że strażnik żartuje albo się myli. Jaris był tutaj? Co on tu robił? Wiedziałam, że nie ma mowy, by mnie szukał. Powinien być wręcz wniebowzięty, że odeszłam.
Poszłam za strażnikiem do salonu, i ku mojemu zaskoczeniu, Jaris tam był, a na dodatek towarzyszyli mu Kael i Nerion.
Ojciec stał obok Jarisa, i wszyscy spojrzeli na mnie, gdy weszłam do środka.
W porządku. Może przyjechał, by zer






