Światło zgasło w jej oczach. Jej usta poruszyły się, ale nie wydały dźwięku. Musiała zdać sobie sprawę, jak bardzo wszystko spieprzyła.
Och, Marta. Jak do cholery tego nie zauważyłem?
Pokręciłem głową, a moje rozczarowanie było aż nadto widoczne.
– Jace miał rację. Nigdy nie byłaś w ciąży.
– Jaris...
Cofnąłem się tylko po to, by uderzyć ją w twarz. Jej głowa odskoczyła w bok, a krew natychmiast sp






