LYRIC
Żałowałam, że ten facet ma na mnie taki wpływ. Dlaczego zawsze, gdy był w pobliżu, traciłam panowanie nad sobą? Nagle robiło mi się na przemian gorąco i zimno i zaczynałam wyobrażać go sobie w moich snach.
To był naprawdę smutny sposób na życie. Zwłaszcza że wiedziałam, iż nigdy nie będzie mój.
"Cześć" – opuściłam wzrok na podłogę, podtrzymując dłonią otwarte drzwi.
Cóż, patrzenie Jari






