LYRIC
Szyby były przyciemniane, więc ludzie na zewnątrz nie mogli dostrzec, co dzieje się w środku.
Gdy już miałam otworzyć drzwi, by wybiec, wydawał się uspokajać. Jego dłoń opadła z głowy, gdy powoli otwierał oczy. Krew przestała płynąć z jego nosa, pozostał tylko zaschnięty ślad.
– Wszystko w porządku?! – Mój głos wezbrał wysokim tonem.
Spojrzał na mnie i wydawał się lekko zdezorient






