JARIS
Poszliśmy schodami i w mgnieniu oka dotarliśmy do dużej sypialni.
Poczułem, jak przystaje, podziwiając to miejsce. Odwróciłem ją i pomogłem rozpiąć sukienkę.
"Czyj to pokój?" zapytała, wodząc wzrokiem dookoła.
Cieszyłem się, że nie skomentowała faktu, iż właśnie ją rozbieram.
"Zwykły pokój gościnny."
Pomogłem jej zdjąć sukienkę. Została tylko w staniku i krótkich spodenkach. Przynajmniej






