MARTA
Radość zniknęła z jej twarzy. Wyglądała teraz na złośliwą, stawiając krok w moim kierunku.
"Myślisz, że nie widzę, co robisz? Prawdopodobnie sama narzuciłaś się Jarisowi i szybko zaszłaś z nim w ciążę. A wszystko to po co? Żeby zabezpieczyć swoje miejsce u jego boku? Cóż, zgadnij, kto wciąż jest Królową, Lyric."
Roześmiałam się jej w twarz. "Och, biedna Marta". Cmoknęłam z dezaprobatą






