LYRIC
Wstałam na nogi, mimo słabości. Początkowo czułam ciężkie odrętwienie. Stopniowo jednak przerodziło się ono w szaleństwo i zaczęłam głośno się śmiać.
„Oszalałaś, Marto. Teraz wymyślasz kłamstwa przeciwko mojemu dziecku?”
„Możesz tu przyjść i sama się przekonać, jeśli myślisz, że kłamię. Problem w tym, że wszyscy zobaczą, że mówię prawdę. Pomyśl o tym – jesteś Siphonem. Będąc twoją córką






