LYRIC
Następnego ranka Marta przyprowadziła dzieci w miejsce, o które prosiłam. Był to ruchliwy park rozrywki. Tutaj mogłam łatwo uciec, gdyby mnie zdradziła i przyprowadziła Egzekutorów. Chociaż wątpię, czy podjęłaby takie ryzyko, wiedząc, że łatwo mogłabym ją zdemaskować przed wszystkimi.
Moje serce skoczyło z radości, gdy patrzyłam, jak wchodzi do parku z dziećmi. Jeszcze mnie nie widziały,






