– A tak przy okazji, gdzie jest Emalyn? – spytałam, rozglądając się dookoła.
– Och, wynajęliśmy opiekunkę – odparła, a jej policzki lekko poczerwieniały. – Nie chciałam ciągle zawracać głowy twoim rodzicom. Wynajęliśmy więc nastolatkę. Opiekuje się małą przez kilka godzin po szkole, a na dzień zapisałam ją do żłobka, żebyśmy mogli spokojnie pracować.
Pokiwałam głową, świadoma, że ja też będę musia






