Punkt widzenia Judy
Nie odezwałam się od razu.
Słowa „dochodzenie” i „oszukiwała” odbijały się echem w mojej głowie, jakby nie należały do mnie, jakby Irene powiedziała je niewłaściwej osobie. Moje dłonie stały się zimne, mimo że w pokoju było ciepło.
– Nie rozumiem – powiedziałam, kręcąc głową, gdy próbowałam przetworzyć to, co mówiła.
Jakby wiedziała, że będę potrzebować dowodu, odwróciła telefo






