Perspektywa Judy
Tłum zdawał się zmierzać w jednym kierunku. Podążyliśmy za nimi w stronę dużej sceny po drugiej stronie lokalu i wtedy zobaczyłam Lilę we własnej osobie, stojącą z mikrofonem w ręku i uśmiechem rozlewającym się po twarzy.
Kochała uwagę; to było jasne.
– Dziękuję wam wszystkim za przybycie na moje przyjęcie – powiedziała Lila do mikrofonu. – Jestem tak zaszczycona, mając całe to ws






