Punkt widzenia Judy
– Ma twój nos – powiedziałam, opierając się o Gavina i wpatrując w naszego synka, który spał smacznie w swojej kołysce.
Gavin objął mnie ramionami i przycisnął usta do mojej skroni; poczułam jego uśmiech i to, jak napięcie w jego ciele ustępuje. Spędziliśmy właśnie pierwszą noc z powrotem w naszym domu w willi po ostatnich kilku dniach spędzonych w klinice Elizy.
Mimo że obudzi






