Nie wiedząc, co ją czeka, Whitney nerwowo splatała dłonie. Długo siedziała na kanapie w salonie i dopiero po ponad godzinie od strony drzwi dobiegł ją jakiś dźwięk.
Spojrzała na drzwi. Ubrany dziś w czarny garnitur, Douglas szedł chwiejnym krokiem, a na jego przystojnej twarzy wykwitł lekki rumieniec.
Whitney wstała i podeszła do mężczyzny, po czym zapach alkoholu stał się wyraźny. Patrząc na nieg






