"Co macie na myśli, mówiąc, że z was kpimy? Colton i ja odebraliśmy już akt małżeństwa. Jak to może być oszustwo?" – oburzyła się Queenie, po czym wyciągnęła dokument, by pokazać go krewnym. To prawda, że należał on do niej i Coltona, ale nie było na nim żadnego zdjęcia.
"Powiedzieliście nam, że ślub zaczyna się o 14:30, a jest już 17:00. Wciąż nie ma po nim ani śladu!"
Słysząc słowa krewnego, Que






