W tym właśnie momencie Richard czuł się najbardziej bezradny i zagubiony.
Starszyzna rodu nigdy go do niczego nie zmuszała. Na uniwersytecie stanowczo wybrał studia medyczne. Kiedy jego rodzina się o tym dowiedziała, nikt się nie sprzeciwił. Zamiast tego uśmiechnęli się i powiedzieli mu: „Studia medyczne to dobry pomysł. Gdy w przyszłości będziemy mieć w rodzinie lekarza, poczujemy się spokojniejs






