Kąciki ust Pierre'a uniosły się w drwiącym, bezlitosnym uśmiechu. Nie wiń mnie za to, Normanie. Wiń raczej Nicole za to, że ma tyle pieprzonego szczęścia. Skoro tak sprawy się mają, będę musiał cię zabić, by ocalić samego siebie!
…
W miarę jak zbliżał się ślub „Coltona”, Anna czuła się coraz lepiej. Choć na jej nodze wciąż spoczywał gips, dzięki troskliwej opiece służby szybko wracała do dawnej fo






