Pan Booth pożerał Whitney wzrokiem od stóp do głów. Chociaż widział w życiu niezliczone piękności, po raz pierwszy miał do czynienia z takim typem urody. Odkąd Whitney była mała, jej rodzina była niezwykle zamożna. Dzięki temu biła od niej lekka nuta szlachetności.
"No dalej, mała piękności, wzniosę toast za ciebie." Pan Booth uniósł kieliszek w jej stronę i zanim Whitney zdążyła zareagować, on ju






