Rozdział 112
Perspektywa Ivana:
Przez chwilę byłem oszołomiony i nie byłem w tym sam. Kristy i Henry również byli oszołomieni, widząc Lunę Aurorę stojącą w progu...
Czekaj! Co ona tu robi? I co z tą aurą? Miałem wrażenie, że otacza ją jakaś niewidzialna tarcza, a jednocześnie emanuje z niej potężne źródło mocy.
Ale tylko ja mogłem dostrzec jej moc, nie Kristy ani Henry.
Czyż nie pojechała z Alfą






