Rozdział 113
Perspektywa Cedrika:
Moje ręce i stopy zamarły, gdy nie zobaczyłem tam Aurory…
„Gdzie ona jest?”
Moje oczy szukały jej wszędzie, ale ani Luc, ani ja nie mogliśmy jej tam znaleźć…
Jeszcze przed chwilą tu była, a teraz jej nie ma… Co do diabła? Moje serce waliło głośno w mojej klatce piersiowej, jakby miało w każdej chwili eksplodować.
Oboje szybko podeszliśmy do miejsca, w którym stał






