Rozdział 120
Perspektywa Jasona:
Zakaszlałem, bo przyjąłem cios i cholera, bolało jak diabli! Noga była ranna, nie mogłem się ruszyć, a ból zalewał całe moje ciało.
Ale gdy moje oczy powędrowały na boki, wściekłem się, bo hybryda zraniła Aurorę. Albo jej wilczycę, Adelaide.
Ona też przyjęła cios i byłem wściekły na siebie. Powinienem ją chronić, ale nie zdążyłem zareagować. Zacisnąłem zęby, ale






