CADE
Moje oczy otworzyły się bez powodu.
Pierwsze, co zauważyłem, to koc okrywający moje ramiona – delikatnie otulony. Zamrugałem, spoglądając na przyćmione światło lampki w gabinecie, wciąż słabo świecącej znad biurka.
Arden. Moje usta lekko się wykrzywiły na tę myśl. Musiała zobaczyć, że zemdlałem i mnie przykryła. To było do niej podobne. Nieważne, jak bardzo była zmęczona, zawsze myślała o inn






