MINA
Leżeliśmy na łóżku, obok siebie. Bawił się moimi włosami, powoli owijając kosmyk wokół palca, a potem pozwalając mu się wyślizgnąć. Byliśmy w pokoju gościnnym, nie w sypialni Aidena. Jakkolwiek wielki zatarg miał z Aidenem, nie miało to nic wspólnego ze mną, a ja odmówiłam przekroczenia tej granicy, nawet gdy prosił mnie o to żarliwie.
– Przepraszam – powiedziałam znowu; słowa wymknęły się, z






