ROWAN
Mój ojciec wszedł bez pukania, jego cień padł na pokój, zanim zdążyłem się odwrócić. Stał tam ze skrzyżowanymi ramionami i spiętym wyrazem twarzy.
– Wszystkiego najlepszego – powiedział.
Było to niezręczne. Mój ojciec zazwyczaj nie zawracał sobie głowy urodzinami. Nie był typem osoby, która składa życzenia, chyba że były one związane z jakimś wykładem lub rozkazem. Wyprostowałem się, kończąc






