TESSA
Myślałam, że dni bez rodziców były złe, ale po powrocie zrobiło się jeszcze gorzej. Wtedy przynajmniej samotność była czymś, co mogłam przełknąć i nauczyć się znosić. Ale tutaj to było upokorzenie na upokorzeniu, każde z nich świeżym przypomnieniem, że może nigdy nie powinnam była wracać.
Zaria powiedziała mi, że nie zostałam aresztowana z "litości" stada. Litość. Jakie to okrutne słowo. Jak






